Drogi Kliencie,
Obecna sytuacja przyniosła wystarczająco dużo w naszym życiu. Kryzys, kwarantanna, zamknięte granice… Ale dał nam także czas na bycie z rodziną, czas na spowolnienie, zatrzymanie się i przemyślenie. Mieliśmy okazję poczekać chwilę, znaleźć wiarę, wzmocnić się, a następnie przejść dalej. Z determinacją. Naprzód.
Stańmy teraz mocno razem! Miejmy nadzieję, że czas, kiedy wygodnie usiądziemy razem, przygotowani na inne cudowne momenty naszego życia, szybko się zbliża…
Stanislav KEREŠKÉNI, CEO

Informacje handlowe: W tej chwili oferujemy krzesła w specjalnych cenach. Ceny, które nie były tu wcześniej, a nawet nie będą. Ceny te dotyczą również wszystkich nowości i tylko do wyczerpania / zarezerwowania zapasów.

Jesteśmy z Krzesełkowa i tych testów przechodzimy dużo. Klient przychodzi do sklepu i kontroluje krzesełko z każdej strony, lekko dotyka okładki, potem do niej uderzy (aż skaczą wszystkie sprężyny, które krzesełko ma) a na koniec jak prawdziwy lord bez wyrzutów sumienia z cała waga i co najwygodniej siada. Pod koniec jeszcze się na niej pokręci aby przetestował wszystko tak jak jest potrzebne dla swojej nowej mieszkanki do domu. Dokładnie tak kochani! Wstępna rozmowę homo sapiens a rex sella sprowadzają nieprzyjemne tortury. My jesteśmy ale inne a naszym nowym właściecielkam krzesełek zadajemy tylko jedno pytanie. Pytanie tylko jedno (5v1☺) ale wprost na ciało...

Chiavari krzeslo Adele


5 rzeczy, które Adela Chiavari unika


Ślub? Nie, przed ślubem nie uciekam. Dziecko? Ani przed dzieckiem nie. Ale jestem świadoma, że styl mojego życia budzi podejrzenie, że uciekam przed ślubem i ciąża.

1.    Pierwszem, to przed czym uciekam jest zupełnie inne. Samotność. Nie bycie sama ale samotność. Tak, spotykam się ze znajomymi a jest mi z nimi dobrze. Ale nie chodzi o zajęcie wolnego czasu, ale chodzi o stosunki miedzy ludzmi a też o zabawę. Boje się samotności a nie chce jej.  Jest na szczytie moich ucieczek. A pozwolę sobie napisać, że samotność w życiu człowieka może się skończyć aż śmiercią. Jest to trochę smutny początek a nie wiem go podłożyć, ale poradzić sobie z nim musicie sami.
2.    
Druga rzecz jest mało prywatności. I przez to, że żyje z swoimi znajomymi, potrzebuje swoją prywatność i czasem być po prostu sama. Nie mam co więcej dodać. Odejść od hałasu, od dźwiękowego smogu, w którym ma powodzenie kłamstwo i stres.

3.    Trzecie, co nie lubie, z całego serca sa komentarze znajomych kiedy bedzię wesele, kiedy planuje dzieci. Zawsze sie czuje nieprzyjemnie kiedy coś takiego ktoś znajomy pyta. Czuje sie wtedy jak gęś i mam gęsia skóre. Napewno sobie dużo osób myśli że jestem wybredna i wszystcy ci faceci co sie mna interesowali odmowilam. Lub że wole kariere w pracy niż rodzine. Ale to jest pomyłka, ludzie sa żle poinformowany. Nie uświadamiają sobie że prawdziwy faceci się nie znajdą przypadkowo a że rodzina jest moim życiowym celem.
Liepej sobie zagryznicie do jezyka, niż się ładnej kobiety zapytać kiedy będzie miała ślub. Faktycznie nam to nie pomaga, ani nas to nie ciśnie do malżenstwa.  Czasem mam wrażenie, że ludziom po ślubie jest gorzej i chcą że by i nam było tak samo. A to jeszcze nie wszystko. Kiedy już jest po ślubie to się pytają kiedy dziecko? A my single kobiety wtedy nie wiemy gdzie się chować. Szybka ucieczka!

4. Czwarta ucieczka jest ale naprawdę szybka, są zapoznawcze imprezy. Single party z jedynym celem – sparować się, no fuj, straszne! W ogóle nie jestem zainteresowana.

5.    A piąty punkt…., wiecie co? Miała bym uciekać od tłustych dań, słodkych napojów, papierosów i alkoholem, przed nocnymi imprezami, dziwnymi facetami, przed nudą naprzyklad. Ale czasem mi sie poprostu nie chce. Krzesełko Chiavari obsadzą moi grzeszny znajomy i dobrze nam sie razem siedzi. Wtedy mi sie nie chce nigdzie uciekać, bo nie ma do tego powodów....

Wasza Adela

Ta strona używa plików cookie. Kontynuując, zgadzasz się na użycie plików cookie.